wtorek, 19 sierpnia 2014

Do startu.... Gotowi.... Start!

Po raz drugi zaczynam BLW. Jakieś 3 lata temu córka wykazała gotowość do poznawania nowości żywieniowych. Trzy dni temu w wieku 6 miesięcy 2 tygodni i 6 dni syn pierwszy raz usiadł z nami do wspólnego obiadu. Długo już walczył o zawartość naszych talerzy, ale jako matka byłam nieugięta :) 
Rodzice czekają na ten moment. Jedni bardziej się niecierpliwią widząc w tym nową przygodę, inni odkładaliby ten moment, bo jednak karmienie samym mlekiem, szczególnie wtedy, kiedy dziecko karmi się piersią, jest takie bezproblemowe. 
Niezależnie od tego do jakiej grupy się zaliczacie warto byście wiedzieli od kiedy można zacząć BLW'ować.

Gill Rapley w swoich książkach wyraźnie podaje 6 miesiąc za granicę, od której można zacząć rozszerzać dietę. Nie jest to termin wyciągnięty z kieszeni, ale o zaleceniach będzie innym razem. Za 6 miesiącem ma iść gotowość małego człowieka do rozszerzania diety.

Gill dzieli gotowości na dwie grupy- fałszywe i prawdziwe.*




Do fałszywych zalicza:
-budzenie się w nocy
Dobrze wiemy, że dzieci się budzą. Wiele osób próbowało w magiczny sposób sprawić, by maluchy przesypiały całe noce, ale... ale one zaczną to robić wtedy, kiedy będą gotowe. Powodów może być miliony, a głód to tylko jednym z nich. Za ciepło, za zimno, za sucho, za mokro, rodzice za daleko lub za blisko, intensywny dzień i dużo wrażeń, skok rozwojowy... i tak można bez końca. A jak dziecko spróbuje się nakarmić 'solidnie' na noc? Albo prześpi cała noc i będzie rano zmęczone, bo przeciążony organizm nie wypocznie tylko będzie trawił, albo będzie się jeszcze częściej budzić z przejedzenia. Nie bez powodu zalecenia by jeść przynajmniej 2 godziny przed snem.
- wolniejszy przyrost wagi
Wspaniale sprawę opisał Carlos Gonzalez w książce "Moje dziecko nie chce jeść", o której wspominałam poprzednim razem, a mianowicie:


"Im szybciej dziecko rośnie, tym więcej pożywienia potrzebuje. Przy czym dzieci nie rosną cały czas w tym samym tempie.

W jakim okresie człowiek rośnie najszybciej? Przed urodzeniem. [...]
W okresie po narodzinach wiele osób uznaje, że okresem najszybszego wzrostu jest okres dorastania, słynnego "wyciągania się" dzieci. Jednak nie jest to prawdą. W okresie dorastania nastolatek rośnie zwykle o mniej niż 10 cm i 10 kg rocznie. Tym czasem w ciągu pierwszego roku życia niemowlę rośnie 20 cm i przybiera 6-7 kg (czyli niemal potraja swoją wagę a powtórzy ten wyczyn dopiero, gdy skończy 10 lat)."**



Wniosek? Człowiek im starszy tym mniej rośnie. Najszybciej przed narodzeniem- z jednej komórki tworzy się cały 3 kg organizm i z czasem zwalnia.

- przyglądanie się jedzącym rodzicom
Co w tym dziwnego? Jak jemy z kimś obiad to nie obserwujemy go? Wszystko co robimy jest czymś nowym i ciekawym. Jedzenie wcale nie wiele różni się od naszego chodzenia czy mówienia.
- mlaskanie
Dziecko obserwuje nas i naśladuje. Sprawdza co wspaniałego może zrobić z ustami i językiem. Koleżanki córka wspaniale parska i wytyka język ;) 
- niezasypianie od razu po mlecznych posiłkach
Z czasem kiedy dziecko nie tylko śpi i je to normalne. Jak dziecko zasypia od razu lub w trakcie picia mleka to źle, bo się przyzwyczai, bo zrobiło sobie z piersi smoczek, bo później to dopiero będą problemy. Jak nie zaśnie od razu tez  źle... dorosłym nie dogodzisz...
- drobne dziecko
"Proszę zacząć rozszerzać dietę, bo dziecko za mało waży/przybiera". Słyszeliście to? Jeśli nie bezpośrednio od lekarza to znacie kogoś kto tak usłyszał. I tu się kłania podstawowa wiedza dietetyczna naszych szanownych pediatrów. Mleko jest najbardziej kalorycznym pokarmem jaki możemy dostarczyć dziecku. Gonzalez w swojej książce nazwał mleko pokarmem najbliższym ideału (oczywiście mamy tu na myśli mleko ludzkie choć mleko modyfikowane ma je jak najwierniej naśladować), a ja zakwalifikowałabym je do super-żywności.
Mleko kobiece w 100 g ma 67 kcal. Dietę dzieci zwykle rozszerza się od słynnej marchewki (18 kcal na 100 g produktu). Każdy słoiczek to w ok 40 % woda, która ma 0 kcal. Tym sposobem wynika, że nasza 100 g marchewkowa papka ma jeszcze mniej kcal niż marchew a mianowicie ok. 11 kcal. Nawet mięso, dajmy na to pierś z indyka, nie będzie miała 105 kcal (tyle ma 100 g piersi z indyka), ale raptem 63, bo 40% to woda.*** To dalej mniej niż mleko! Do tego wyobraźmy sobie jaką pojemność ma żołądek małego dziecka i fakt, że mleko szybciej zostanie strawione niż cokolwiek innego... I jak wprowadzenie marchewki ma sprawić, że dziecko nagle będzie większe, cięższe?
- duże dziecko
Kolejny błąd rozumowania i mylne przekonanie, że duże dziecko potrzebuje więcej energii, więc musimy wprowadzić coś nowego, bo mleko już nie jest wystarczające. Jeśli jest tak naprawdę to przeczytaj jeszcze raz poprzedni podpunkt. Czy aby na pewno marchewka będzie cudownym pokarmem, który zaspokoi zapotrzebowanie energetyczne większego dziecka?

W takim razie jakie są prawdziwe oznaki gotowości?
Gill napisała tak:

"Jeśli dziecko potrafi siedzieć samo lub z niewielką pomocą, jeśli chwyta i przyciąga przedmioty, potrafi je szybko i celnie włożyć do ust, jeśli gryzie zabawki i wykonuje podobne do przeżuwania ruchy twarzy, to może znaczyć, że jest gotowe na pierwsze stałe pokarmy."****

Ale co jest jeszcze ważniejsze od wszystkich oznak? Dziecko!

"Ale najlepszą oznaką jest to, że dziecko samo weźmie i włoży sobie do ust kawałek jedzenia. Może się to stać tylko wtedy, gdy dostanie taką możliwość."*****

Karol taką możliwość dostał zabierając siostrze kawałek arbuza, tak więc zaczynamy naszą przygodę z BLW!




________________________
*"Bobas Lubi Wybór", Gill Rapley, Tracey Murkett, wyd. Mamania 2010 wyd.II- 'Jak rozpoznać dobry moment' str. 20
**"Moje dziecko nie chce jeść", Carlos Gonzalez, wyd. Mamania 2013- 'Jakie zapotrzebowanie na jedzenie ma dziecko' str. 24
***Wielkie tabele kalorii i wartości odżywczych, prof. dr. I. Elmadfa, prof. dr E. Muskat, wyd. Muza SA 2011
****"Bobas Lubi Wybór", Gill Rapley, Tracey Murkett, wyd. Mamania 2010 wyd.II-str. 23
*****"Bobas Lubi Wybór", Gill Rapley, Tracey Murkett, wyd. Mamania 2010 wyd.II-str.23

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Zastanawiam się jak to będzie wyglądało u nas.. niby wszystko fajnie wiele osób poleca BLW, ale jedzenie łapkami.. wszystko brudne! Będzie trzeba jakieś patenty na to znaleźć :)

http://ohmama.blog.pl/

Dorota B pisze...

U nas też niedługo początek przygody z kolejnym maluszkiem! Ostatnio Córka Średnia wsunęła potajemnie Niemowlęciu wafelka kukurydzianego do ręki... Nie ma to jak starsza siostra;)

http://gabrysioweblw.blogspot.com/