Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gill Rapley. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gill Rapley. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 września 2012

I po szkoleniu...

Jak było? Fantastycznie! Jedyne co się nasuwa to "szkoda, że tak krótko".
Po spotkaniu dla doradców czuć miły niedosyt, a w drodze powrotnej w przerwach na brykanie dziecka w głowie analizowałam każdą wypowiedź, każde nowe spojrzenie i nową myśl.
Jako praktyk wiele rzeczy nie było dla mnie nowością. A część pytań było dla mnie oczywistością.
Ale na spotkaniu dowiedziałam się jednej podstawowej rzeczy, na której zależało mi najbardziej, a mianowicie jak się ma BLW do dzieci karmionych butelką. Moje dziecię piersiowe, więc temat mi obcy, ale jakże interesujący.
I w związku z tym w mojej pamięci utkwiła taka wypowiedź (,której oczywiście nie zacytuję, a postaram się jedynie przekazać ogólny sens)...

Skoro WHO zaznacza, że pokarm matki dla dziecka jest najlepszy i tenże pokarm starcza dziecku do 6 miesiąca jako jedyny, to jak się ma z dziećmi karmionymi mlekiem modyfikowanym? Przecież WHO nic nie mówi o tym w żadnym zaleceniu. A skoro MM jest zastępnikiem- nieidealnym , ale koniecznym, to powinno się je traktować jak mleko matki.

I kiedy to usłyszałam pomyślałam, że w swojej prostocie i oczywistości jest to genialne!
Tylko w takim razie po co "wszyscy mądrzy ludzie" kombinują i ustalają tabelki, które mówią co innego?
Przecież nie przekona się układu pokarmowego dziecka- "słuchaj stary, skoro karmimy cię inaczej, to znaczy, że już dojrzałeś do czegoś innego niż mleko"... Raczej nie...

sobota, 22 września 2012

Gill Rapley w Polsce!

Autorka metody Bobas Lubi Wybór w Polsce!!!

Już 26.09 Gill Rapley poprowadzi dwa spotkania dla swoich słuchaczy.
Pierwsze do południa odbędzie się dla doradców i ma na celu wykształcenie osób, które pełne pasji i profesjonalizmu będą rozwiewać wątpliwości i przeprowadzać Rodziców i Bobasy przez tajniki BLW :)
Popołudniu natomiast w mniej formalnej atmosferze Gill Rapley spotka się ze swoimi polskimi fanami. Na spotkanie nie obwiązują żadne zapisy, więc zabierajcie swoje rodziny, raczkujące i biegające Bobasy, sceptyczne Babcie i Ciocie i przybywajcie do Traffica!!!

...
...
...
A już teraz...
Zapraszam do zapoznania się z nowością. Książką kucharską Bobas Lubi Wybór :)

Życzymy smacznego i do zobaczenia w przyszłą środę!
Ps. Postanowiłam pójść za przykładem Ani (poprzedniej właścicielki bloga) i podjęłam się policealnej dietetyki :) Będzie to dodatkowa motywacja, żeby poszerzać wiedzę i dzielić się nią z Wami :)

piątek, 25 lutego 2011

odpowiedź Gill Rapley

W dniu 14 stycznia 2011r. ukazała się w mediach [w Wielkiej Brytanii, a potem także z Polsce, np. tu: http://dziecko.onet.pl/58124,0,43,mleko_matki_to_za_malo,1,artykul.html] informacja sugerująca, iż pokarmy stałe powinny być wprowadzane do diety dziecka już od czwartego miesiąca życia. Oto jak ustosunkowała się do niej Gill Rapley.

British Medical Journal (BMJ) opublikował dokument sugerujący, że karmienie niemowląt wyłącznie piersią przez sześć miesięcy może nie być właściwe i że pokarmy stałe powinny być wprowadzane od czwartego do szóstego miesiąca życia.
Co to oznacza dla rodziców, którzy praktykują bądź przymierzają się do baby-led weaning? Bliższe spojrzenie na to, co faktycznie zostało powiedziane pozwala udowodnić, że sugestia ta nie opiera się na solidnych podstawach.

1. Po pierwsze, dokument oparty jest na istniejącej literaturze, a nie na najnowszych badaniach. Warto także mieć na uwadze fakt, że trzech (z grupy czterech) jego autorów ściśle współpracowało z koncernami produkującymi żywność dla niemowląt i mogą pozostawać pod ich wpływem.

2. Autorzy sugerują, że wprowadzanie stałych pokarmów od szóstego miesiąca życia dziecka naraża je na ryzyko wystąpienia niedokrwistości z powodu niedoboru żelaza.

W rzeczywistości, większość dzieci karmionych wyłącznie piersią do szóstego miesiąca nie jest obciążona tym ryzykiem, jednak stan ten łatwo może ulec zachwianiu. Część niemowląt, którym rozszerza się dietę o pokarmy stałe spożywa głównie ubogie w żelazo owoce i warzywa, a jednocześnie mniej pokarmu matki, który żelazo zawiera.
Z drugiej zaś strony, zbyt dużo żelaza w tak młodym wieku może być szkodliwe, gdyż niedojrzałe jelita mogą wchłaniać go więcej niż potrzeba.
Rozwiązaniem byłoby wprowadzenie pokarmów stałych, kiedy dziecko jest na nie gotowe
(tj. gdy zaczyna sięgać po jedzenie, co dzieje się najczęściej w wieku około sześciu miesięcy) i dopilnowanie, żeby oferowane mu pokarmy były bogate w żelazo (czerwone mięso, jaja i niektóre warzywa).

3. Autorzy sugerują, że ryzyko choroby trzewnej i alergii jest wyższe, jeżeli pokarmy stałe nie zostały wprowadzone do wieku sześciu miesięcy.

Dowody na ryzyko choroby trzewnej i alergii pozostają bardzo niejasne.
Możliwe jest, że dzieci karmione sztucznie mogą bardziej skorzystać z wcześniejszego wprowadzenia pokarmów stałych, niż dzieci karmione naturalnie.

4. Autorzy sugerują, że dzieci mogą odmówić spożywania gorzkiej żywności, jeśli nie poznają jej smaku przed upływem sześciu miesięcy życia i że może to mieć długoterminowe skutki dla zdrowia.


Jest to czysta spekulacja, bez jakichkolwiek podstaw. Każdy, kto próbował baby-led weaning, wie, że jest raczej na odwrót. Podstawą przekonania, że dzieci powyżej sześciu miesięcy mają tendencję do odmowy nowych smaków są prace badawcze dotyczące dzieci, którym żywność podawana jest łyżeczką.
Jednakże ogromna ilość niepotwierdzonych jeszcze naukowo, ale płynących od rodziców informacji dowodzi, iż wiele niemowląt, którym pozwala się samodzielnie sięgać po jedzenie (jak to ma miejsce w BLW) akceptuje i potrafi cieszyć się szeroką gamą produktów żywnościowych. Ponadto, dzieci karmione piersią od urodzenia doświadczają rozmaitych smaków mleka matki, zatem są bardziej podatne na ich urozmaicenie w momencie, gdy rozpoczyna się wprowadzanie stałych pokarmów.

(Tłumaczenie za zgodą autorki: Renata Białas, Copyright for Polish translation by Mamania, przedruki wyłącznie z podaniem aktywnego linku do pełnego tekstu: http://bobaslubiwybor.blogspot.com/2011/02/odpowiedz-gill-rapley.html)