Blog inspirowany książką "Bobas Lubi Wybór" i BLW - metodą na rozszerzanie diety dziecka bez przemocy.
niedziela, 19 października 2014
BLW w święta jest możliwe w Gdańsku!
wtorek, 19 sierpnia 2014
Do startu.... Gotowi.... Start!
czwartek, 7 sierpnia 2014
"Moje dziecko nie chce jeść"
Odpowiedni klimat podkręcają sami dorośli. Troskliwa babcia zapyta czy wnuczek ładnie zjadł cały obiad, koleżanka się chwali, że jej dziecko zjada dziennie 3 słoiczki, a na forach internautki podają dzienny rozkład posiłków malucha wpędzając wirtualne koleżanki w kompleksy. Zresztą wpisz w wyszukiwarkę 'ile powinno jeść dziecko' a wyświetli się setka wyników. A gdzie leży problem?
poniedziałek, 11 listopada 2013
Naleśniki na śniadanie, obiad lub kolacje
Zresztą moje dziecko dość szybko zaczęło gustować w takich (koło 8 m.ż) czy to samych, czy nadziewanych, ostatnio nawet w formie "makaronu" naleśnikowego.
Chciałam się z Wami podzielić przepisem, z którego już od dłuższego czasu korzystam. Dodaję do nich otręby. Są bardziej przewidywalne niż mąka pełnoziarnista ;)
Zmontowany z kilku. Nie wegański choć dla alergików można mleko zastąpić wodą choć lepiej roślinnym.
czwartek, 1 sierpnia 2013
Krzesełko, ale jakie?
poniedziałek, 13 maja 2013
Fast food w wersji domowej- pizza pelnoziarnista
środa, 28 listopada 2012
święta idą, święta...
sobota, 29 września 2012
I po szkoleniu...
sobota, 22 września 2012
Gill Rapley w Polsce!
Autorka metody Bobas Lubi Wybór w Polsce!!!
wtorek, 4 września 2012
placuszki z cukinii- mamowe rozmowy o BLW
BLW w prasie
poniedziałek, 2 lipca 2012
„Inspirujemy kulinarnie- przepisy BLW”- WYNIKI KONKURSU
środa, 9 maja 2012
BLW sposobem na lenia
poniedziałek, 7 maja 2012
kiełki
Kiełki są bombą wartości odżywczych- witamin i minerałów.
Jedzmy je na zdrowie!
sobota, 14 kwietnia 2012
a co na śniadanie
poniedziałek, 19 marca 2012
inspiracje śniadaniowe część 1
Jako, że czasem ostatnio nie grzeszę, więc będą to gotowe już przepisy, które kiedyś umieściłam na swoim blogu a sprawdziły się :)
Na potrzebę tego wpisu część przepisów zaktualizowałam na potrzebę BLW ;)
czwartek, 23 lutego 2012
BLW w gościach
sobota, 4 lutego 2012
BLW'owe dziecko na miescie
piątek, 9 grudnia 2011
„Nie boisz się, że się zakrztusi?” czyli parę słów o zaufaniu
BLW nauczyło mnie zaufania do dziecka, tak dużego, że nie boję się, gdy próbuje obsłużyć się widelczykiem czy kubkiem. Wiem, że nic jej nie będzie, że sama sobie krzywdy nie zrobi. Ale czy nie miałam tego zaufania wcześniej? Chyba nie w takim stopniu. Każda mama się boi o swoje dziecko. Strach napędzają ludzie otaczający młoda mamę, a raczący od samego początku dobrymi radami (znacie to skądś?). A zazwyczaj zaczyna się od karmienia piersią. Bo przecież samo mleko nie wystarczy… A może pokarm jest za chudy? A dziecko może za mało przybiera? Za mało wałeczków? Szał ten napędzają siatki centylowe , a rozszerzanie diety tylko to wariactwo potęguje, bo przecież jak można dziecku dać jedzenie i nie wiedzieć ile zjadło? A może to my- dorośli chcemy mieć kontrolę nad wszystkim? Liczymy jedzenie, zasikane pieluszki, ilość kupek…
Chyba trochę zeszłam z tematu. A może jednak nie? Przecież to wszystko jest ze sobą połączone, to dalej jest kwestia zaufania, że dziecko sobie krzywdy nie zrobi. Co to za różnica czy krzywdą będzie wsadzenie widelca w oko czy głodzenie się. Mąż w takich chwilach twierdzi, że to tak jak te maczety z „W głębi kontinuum” (serdecznie polecam- to jego ulubiona książka)- Indianie mają tyle zaufania do swoich dzieci, że pozwalają im się bawić ostrymi przedmiotami, a te nigdy nie robią sobie nic złego- a Młodej ufa bardziej niż mnie- prędzej nieszczęście będzie, kiedy ja nieopatrznie ją szturchnę niż sama miałaby się nożem bawić.
A krztuszenie? Ryzyko? Gill Rapley doskonale to opisała. Zauważyliście, że dziecko ma odruchy wymiotne, kiedy za głęboko coś wsadzi do buzi, nawet jeśli byłaby to tylko ręka? To jego odruch obronny przed zakrztuszeniem. Wiele razy obserwowałam go, kiedy Młoda wsadziła do buzi za duży kawałek. Kiedy nie mogła do wypluć, wymiotowała. Tak to natura wymyśliła, że dzieci maja bardzo blisko ten punkcik, który za wymioty odpowiada. Z czasem on się przesuwa w głąb, ale dzieje się to na tyle powoli, żeby dziecko się nauczyło jak jeść, żeby się nie zakrztusić, czyli jak jeść bezpiecznie. Młoda radzi sobie z tym co raz lepiej, już nie wymiotuje, a tak manewruje językiem, że łatwo niechciane kawałki wypadają z buzi.
Jest to fascynujące jak świetnie sobie z tym radzi i jak jest skupiona na tym.
Dlatego jedna rada niezależnie od tego jak się karmi. Trochę zaufania , a będą efekty.
poniedziałek, 28 listopada 2011
Nowe autorki :)
Ula:
W październiku 2009 roku zostałam mamą i wtedy okazało się, że muszę zapomnieć o większości obiegowych opinii dotyczących opieki nad dzieckiem. Moja córka ma swój własnych charakter i nie daje sobie nic narzucić. Stąd prostą drogą trafiłam na ideę Rodzicielstwa Bliskości, a także BLW.
.png)



