W te wakacje dostałam bardzo sympatyczną propozycję. Magda- psycholożka i mama zafascynowana BLW zaprosiła mnie do swojego Klubu Mam, żebym coś powiedziała o BLW. Jak miło było przekonać się, że jest zainteresowanie tematem i opowiedzieć o tym jak to u nas wygląda, ile daje radości i jakie to plusy. Naprawdę coś wspaniałego.
Oprócz rozmowy zostałam poproszona o zrobienie kilku przysmaków. Troszeczkę musiałam się nagłowić, bo przecież musiało to być coś takiego co równie dobrze smakuje na zimno i co mogłam bez problemu przewieźć na zajęcia które odbyły się w pod-gdańskich Kowalach.
